Półwysep Dingle i 3 perełki, napotkane w deszczu

Są takie miejsca, w których człowiek zastanawia się, czy jednak świat nie kończy się w pewnym miejscu przepaścią i opadającymi w ciemność wodami – tak jednym zdaniem moglibyśmy podsumować Dingle, półwysep na zachodnim brzegu Irlandii. Jeśli chcecie zobaczyć kawałek innej rzeczywistości – zapraszamy!

Czytaj dalej Półwysep Dingle i 3 perełki, napotkane w deszczu

Trasa Glasgow-Iona, czyli jak stracić serce dla 200 kilometrów

Ta droga miała być dystansem do pokonania, a nie oddzielną atrakcją. Kilometrami, które trzeba pokonać do wymarzonego celu, a nie celem samym sobie. Ale czy wspominaliśmy już Wam, jak bardzo zaskakujące bywają podróże? Dlatego dziś zapraszamy na opowieść jednej z piękniejszych tras, na jaką kiedykolwiek trafiliśmy.

Czytaj dalej Trasa Glasgow-Iona, czyli jak stracić serce dla 200 kilometrów

W krainie mgieł i tajemnicy – opactwo Glendalough

Będąc tam, mieliśmy wrażenie, że magia jest tutaj na wyciągnięcie ręki. Dolina, ruiny nad jeziorem, mgły na zboczach gór – dziś zabieramy Was na wyprawę do krainy tajemnicy Gleann da Loch!

Czytaj dalej W krainie mgieł i tajemnicy – opactwo Glendalough

Skąd brać pieniądze na podróż – lifehack jeden na całe życie

Oboje jesteśmy osobami raczej sceptyczno-sarkastycznej natury i dość krzywo popatrujemy na większość motywacyjnych poradników i tekstów o niemożliwym-co-nie-istnieje. W tym wypadku jednak jednym głosem możemy powiedzieć: tak, pieniądze na podróże leżą na ulicy. I jest taka magiczna sztuczka, która sprawi, że z tej ulicy mogą trafić do kieszeni. My już stosujemy!

Czytaj dalej Skąd brać pieniądze na podróż – lifehack jeden na całe życie

Nie znasz Friuli-Wenecji Julijskiej? Sprawdź, za co możesz ją pokochać!

W tym temacie my również nie jesteśmy święci! Friuli-Wenecję Julijską odkryliśmy przypadkiem, gdy trzeba nam było z Lublany przedostać się do Wenecji – no i nie było wyjścia, musieliśmy tamtędy. Nie tak znana jak Toskania, nie tak gorąca jak Sycylia, nie tak dzika jak Liguria – ale nas zachwyciła tak skutecznie, że byliśmy tam już trzy razy! Za co możecie ją pokochać?

Czytaj dalej Nie znasz Friuli-Wenecji Julijskiej? Sprawdź, za co możesz ją pokochać!

Jedna rzecz, przez którą nie lubię pisać o podróżach (i druga, dzięki której nadal to robię)

Jak się temu przyjrzeć bliżej, trudno chyba o gorsze połączenie. Istota podróżowania i bycia w internecie rozmijają się jak ja i Arek w poglądach na najlepszą pogodę. Od kilku miesięcy jednak zajmuję się tym ochoczo i nie zamierzam przestać. Dlaczego?

Czytaj dalej Jedna rzecz, przez którą nie lubię pisać o podróżach (i druga, dzięki której nadal to robię)

Wyspa Thassos, czyli kurort o dwóch twarzach

Jechaliśmy tam jak do zwykłego kurortu, z planem wylegiwania się nad morzem. Wyjechaliśmy z kilkoma dziesiątkami więcej kilometrów na liczniku, wspomnieniami z fantastycznych miejsc, których się nie spodziewaliśmy i odciskami na stopach od ciągłego łażenia. Co poszło nie tak?

Czytaj dalej Wyspa Thassos, czyli kurort o dwóch twarzach

Co znaleźliśmy w zamku Slimnic?

Pierwszy dzień w Rumunii i droga w stronę Sybina. Mijamy wsie, pola, owce czy ludzi, którzy za nic sobie mają przepisy ruchu drogowego. Przypadkiem wjeżdżamy na wzgórze, a asfalt kończy się polną drogą prowadzącą przez pastwisko. Owce są zdziwione, my też. Aż wreszcie wjeżdżamy do małego miasteczka i po lewej stronie widzimy zamek na wzgórzu. Czy to dobry powód, żeby się zatrzymać i zmienić plany? Oczywiście!

Czytaj dalej Co znaleźliśmy w zamku Slimnic?

Transylwania – nie tylko wampiry?

Kiedy po raz pierwszy wpadł nam do głowy pomysł podróży po Rumunii, a konkretnie Transylwanii, odruchowo wręcz pomyśleliśmy o wampirach i Drakuli. W drugim odruchu pomyśleliśmy: nie. Czy naprawdę nie ma nic innego, z czym ten rejon może być kojarzony, niż tylko mityczne stwory i pół-legendarny hrabia? Zaczęliśmy szukać. I znaleźliśmy.

Czytaj dalej Transylwania – nie tylko wampiry?