3 powody, dla których w tym roku nie jedziemy na drugi koniec świata

Dzisiejsza rzeczywistość daje niespotykane wcześniej możliwości poznawania innych światów. Praktycznie każdy Kowalski, przy odrobinie dobrej woli, może wyruszyć tak, jak na przykład XIX-wieczny antropolog Bronisław Malinowski, na spotkanie z inną kulturą. Pewnie nie napisze o tym tylu książek, co Malinowski, ale to inny temat. Dlaczego zatem w tym świecie miliona możliwości my wybieramy na tegoroczną wyprawę miejsce sztampowe, znane i na naszym kontynencie?

Czytaj dalej 3 powody, dla których w tym roku nie jedziemy na drugi koniec świata

Cztery opowieści z Lublany

Tworząc ten post, byłam w realnym kłopocie. Dylemat, który stanął przede mną, był dylematem formy: jak ogarnąć to, co chcę Wam przekazać? Byliśmy w Lublanie – ok, i co? Czy przedstawić Wam rzetelny rys historyczny miasta z omówieniem każdego zabytku i zdjęciami? Czy wysmażyć esej o pięknie starówki i wiekowości jej zabytków? A może po prostu wystarczy dać sobie głos?

Czytaj dalej Cztery opowieści z Lublany

Leniwy, wiedeński spacer – czyli początek drogi do Wenecji

Dziś pora na pierwszą opowieść z naszej trasy do Wenecji – pierwszy przystanek: Wiedeń. Kiedy zaczynaliśmy swoją przygodę z tym miastem, byliśmy niesamowicie podjarani – w końcu coś innego od tego nieszczęsnego biura, och, włóczęga, aj, przygoda. A po całym wyjeździe zrozumieliśmy, że Wiedeń był dopiero początkiem, leciutką rozgrzewką…

Czytaj dalej Leniwy, wiedeński spacer – czyli początek drogi do Wenecji

Jak nie wyszedł nam spokojny urlop, czyli autem w świat po raz pierwszy

„Tego dnia nie działo się nic ciekawego. Sylwia od niechcenia zerknęła na Google Maps. Spokojny urlop w katowickim mieszkaniu dziadków się zbliżał i trzeba było coś zaplanować. I wtedy, gdy Sylwia postanowiła sprawdzić, ile dokładnie dzieli Kraków czy Wrocław od Katowic, jej wzrok przypadkiem zauważył inny, równie ciekawy fakt. Z Katowic jest przecież CAŁKIEM BLISKO do… Wiednia!”

Tak mniej więcej zaczyna się historia naszego ubiegłorocznego wypadu.

Czytaj dalej Jak nie wyszedł nam spokojny urlop, czyli autem w świat po raz pierwszy

Turystyczna Mekka też potrafi zaskoczyć, czyli wyprawa do krainy elfów

Kiedy wybierałyśmy z siostrą miejsce na Siostrzański Survival, zależało nam na miejscu dostępnym i znanym, w którym ona nie była. Łatwo więc zgadnąć, że w tę podróż ruszałam z nastawieniem „spędzimy razem czas, ale nic mnie nie zaskoczy”. Wystarczył jednak jeden czynnik, aby turystyczna Mekka stała się krainą elfów i zjaw. Jaki to czynnik?

Czytaj dalej Turystyczna Mekka też potrafi zaskoczyć, czyli wyprawa do krainy elfów

Na jednym z końców świata – Skagen, Dania

 Skagen – miejsce znalezione przypadkiem na mapie, okazało się dla nas miejscem niezwykłym. Jak się tam znaleźliśmy, pisałam tutaj. Teraz pora na relację i zdjęcia z naszego prywatnego końca świata. Będzie refleksyjnie i ciut poetycko – ale inaczej się tutaj nie da.

Czytaj dalej Na jednym z końców świata – Skagen, Dania

O nas

Na co dzień jesteśmy zwykłymi pracownikami niewielkiej, komputerowej firmy. Chodzimy na ósmą rano do pracy, cieszymy się na piąteczek i na pierwszy dzień miesiąca. Mamy mieszkanie pełne marzeń, domowych przetworów i książek. Musimy mieć dwa komputery, bo jeden na dwoje groziłby stałym konfliktem. Chodzimy na piwo, na obiadki do teściowych, a w wolnych chwilach oglądamy stare filmy s-f, zastanawiając się, kiedy ich scenariusze zaczną się spełniać.

Tyle tylko, że…

Czytaj dalej O nas